Blog

Historia miłości do kwiatów

Zawsze kochałam kwiaty. Moja rodzina twierdzi, że odziedziczyłam tę miłość po prababci. Ze względu na łączące nas podobieństwa, mama nazywa mnie nawet jej imieniem – Salcia. Niezależnie od źródła mojej pasji jedno jest pewne – piękno, kolory, kształty i zapachy kwiatów fascynują mnie od najmłodszych lat.

Wciąż żywe jest dla mnie wspomnienie ogrodu mojej babci. Gdy zamykam oczy, widzę i czuję każdy zakamarek tego magicznego miejsca: jaśmin, który kwitnie przy ganku i roztacza upajający zapach; floksy, otulające swoją wonią wąskie ścieżki; żółte irysy, które zaglądają do okien niczym promienie słońca i budzą mnie swoim słodkim zapachem. Pamiętam również drogę do domu babci, usianą morzem drobnych stokrotek.

Nigdy nie umiałam przejść obojętnie obok pięknych roślin. Zrywałam tyle kwiatów, ile tylko mogły pomieścić moje dziecięce rączki. Moim ulubionym zajęciem stało się robienie bukietów. Tak zostało do dzisiaj. Z upływem lat doskonaliłam swój warsztat, a pasja dała mi pracę, którą kocham – tworzenie kwiatowych kompozycji, wianków i dekoracji. W ten sposób spełniły się moje marzenia.

Kwiaty odgrywają ogromną rolę w moim życiu. Sprawiają, że życie jest bardziej kolorowe, pachnące, po prostu piękniejsze. Niezawodnym sposobem na poprawę mojego nastroju jest pęk tulipanów (im większy, tym lepszy). Mąż rozkochał mnie w sobie bukietem frezji… Diamenty, czy futra mogłyby dla mnie nie istnieć – najbardziej drogie są mi kwiaty.

Mam to szczęście, że znalazłam miejsca, w których mogę dzielić się swoją pasją, komponując bukiety ślubne, dekoracje stołu, czy wianki. Ślub z innej bajki jest jednym z nich. Poniżej dzielę się z Wami kilkoma zdjęciami, które są zapowiedzią dalszej współpracy.

Warto gonić za marzeniami, one naprawdę się spełniają!

Agnieszka


 

 

Comments